sobota, 17 listopada 2018

Zmienność implikowana.

 Pomysł, aby spróbować wykorzystywać oczekiwaną zmienność z rynku opcji nasunął mi się w trakcie prezentacji tej miary przez Daniela Kosteckiego w programie "Rynki na żywo". Teoretyczny zakres zmian łatwo policzyć. Problem tylko, jak to zastosować na rynku, bo co mi daje informacja, że przewiduje się zmianę kursu o 100 pips na przykład edka? Ważniejsze są pytania "kiedy?" i "w którą stronę?". Na to drugie pytanie można od biedy próbować odpowiedzieć porównując koszt opcji put i call, ale to najczęściej nie daje jednoznacznej odpowiedzi. Opcje wszak służą też do zabezpieczania się spekulantów przed zmianami cen na danym instrumencie i nigdy nie wiadomo, co przeważy.
 Postanowiłem więc trochę poobserwować, co wynika z zapowiadanej zmienności na kilku podstawowych i ciekawych parach. Ułatwił to znacznie skrypt na mt4 napisany przez Marcina Tuszkiewicza i skoroszyt excel z obsługą makr. Więcej na ten temat w zakładce Zmienność. Tutaj tylko pierwsze wnioski, jakie wyciągnąłem po tygodniu obserwowania 6 walorów: EURUSD, GBPUSD, USDJPY, USDCAD, USDCHF i GBPJPY. Na początek przyjąłem za start godzinę 8 rano, czyli początek handlu kasowego w Europie, koniec to zamknięcie dnia na platformie XM.
 Na poniższych obrazkach oczekiwana zmienność (kolorowe prostokąty) i jej realizacja w poszczególnych dniach tygodnia 12-16 listopada 2018 roku. Platforma ma czas GMT+2h.

- poniedziałek

- wtorek

- środa

- czwartek

- piątek

 Wnioski każdy może wyciągnąć sam, ale ja mam nadzieję, że to "pierwsze koty za płoty".
 Start giełdy we Frankfurcie nie jest w kontekście zmienności oczekiwanej na dany dzień momentem znaczącym. Myślę, że początek doby, czy też start w Londynie niewiele by tu zmieniły. W następnym tygodniu spróbuję przetestować inne podejście.
 Zainteresowanym polecam też tag #zmienność na "Pulsie rynku" Investio.